Influencer marketing – jak sprawdzić influencera przed współpracą? cz. 1.

Influencer (ang. influence – wpływ) to po prostu osoba wpływowa w Internecie, najczęściej udzielająca się w social media i posiadająca wielu oddanych fanów. Czy jednak my, chcąc współpracować z taką osobą, mamy na nią wpływ? Sprawdziliśmy to i odkrywamy karty.

Influencer marketing – co warto wiedzieć?

Uznanie i szerokie zasięgi Influencer zdobywa często dzięki rozległej wiedzy w określonym temacie i specjalizacji w danej dziedzinie. Influencerzy posiadają sporą zdolność opiniotwórczą a także mają wpływ na decyzje i poglądy swoich odbiorców. Dzięki roli eksperta, jaką odgrywają, potrafią mieć duży autorytet, a ich wypowiedzi odbierane są jako wiarygodne.

Influencer Marketing to wszelkie działania marketingowe, opierające się na współpracy firmy z influencerem. Influencer jest w tym przypadku pośrednikiem między daną marką, a konsumentem. Działania reklamowe, w Influencer Marketingu, podejmowane są poprzez różne media społecznościowe, blogi i vlogi. Bazują na popularności danego influencera, ale także na jego wiarygodności. Potrafią przynosić markom ogromne korzyści, szczególnie w młodych grupach odbiorców.

A oto powody, dlaczego ufamy influencerom:

Jakie są zalety Influencer Marketingu?

Influencer Marketing to forma promocji marki o globalnym zasięgu. Jest zarazem, w lwiej części przypadków, po prostu tańsza niż reklama w mediach tradycyjnych (telewizja, prasa, radio). Przynosi więc dla firmy szereg korzyści. Oto one:

Dlaczego influencer marketing jest tak popularny? Bo przede wszystkim jest skuteczny. Badania wskazują, że ta forma docierania do odbiorcy-klienta cieszy się jednym z najwyższych ROI, czyli współczynników zwrotu z inwestycji. Trudno się jednak dziwić: jak pokazują analizy, coraz częściej ufamy rekomendacjom i kierujemy się nimi, podejmując decyzję o zakupie. Oto garść statystyk:

„Ciemna strona mocy” influencerów

Coraz większe kwoty inwestowane przez marki we współpracę z nimi, skutkują coraz większą liczbą nieuczciwych influencerów, tzw. fake influencerów. Wykorzystują oni boty, by zautomatyzować mechanizm komentarzy, obserwowania kont czy lajkowania zdjęć, kupują fanów i lajki a także budują swoją popularność na grupach wsparcia.

Oto konkretny przykład.

Amerykański programista, Chris Buetti, udostępniał cudze zdjęcia i wykorzystał bota do obsługi swojego profilu. Chciał stworzyć wrażenie, że jest popularnym, nowojorskim influencerem. Dzięki temu jadł za darmo w ulubionych restauracjach, podczas gdy ich właściciele nie mieli z tego żadnych profitów.

Współpraca z fake influencerem to inwestowanie pieniędzy w działania, które nie mają szansy się zwrócić. Grupa odbiorców budowana w oparciu o farmy fanów czy boty ma dla firmy zerową wartość. Taka wspólnota nie tworzy żadnej więzi z twórcą (a zatem też nie szanuje jego opinii) i niekoniecznie interesuje się tematyką, zamieszczaną na fejkowym koncie (a zatem komunikaty nie trafiają do osób potencjalnie zainteresowanych).

Trzeba w tym miejscu jednak uczciwie zaznaczyć, że takie działania są w dużej mierze efektem nieodpowiednich założeń współpracy, tworzonych przez same firmy czy agencje. Jeśli dla agencji kluczowym czynnikiem jest liczba followersów, pracowici influencerzy robią wszystko, by spełnić ten warunek.

Jak się przed tym ustrzec? O tym przeczytacie w drugiej części artykułu.