Bookstagram, czyli promocja książki w social mediach

Pisać każdy może – trochę lepiej lub trochę gorzej. Nie, to nie będzie kolejny tekst o kondycji copywritingu w Polsce, o podejściu freenlancerów czy zasad panujących w większych i mniejszych agencjach marketingowych. Tym razem chcemy pochylić się nad książkami i ukazać ich ścisły związek z Instagramem. Oto pierwszy z cyklu artykułów poświęconych bookstagramowi!

Cała Polska czyta nie tylko w Internecie!

Czytelnictwo, wbrew powszechnie panującej opinii, że tylko te komórki, ten Netflix, ten Fejs, ma się u nas dobrze. Biblioteki nie narzekają, na targach książki są tłumy, a wydawnictwa nie mają chwili na nudę. Powieści obyczajowe, kryminały, literatura faktu, książeczki dla dzieci, publikacje religijne – na półkach w księgarniach stacjonarnych lub online bez trudu można znaleźć coś dla siebie. Złośliwi mówią, że to dlatego, ponieważ wydaje się wszystko i wszystkich. Nie nam to oceniać – nie jesteśmy krytykami literackimi. Znamy się jednak trochę na Instagramie, a bez niego w promocji książek ostatnio ani rusz! Dziś chcemy Wam przybliżyć działania kont typu „Bookstagram”.

Co to jest bookstagram?

Bookstagram to nic innego jak konto na Instagramie poświęcone książkom. I kropka? Nie, to dopiero początek wspaniałej przygody – rozwijania pasji, kreatywności, wyobraźni, umiejętności robienia zdjęć i grafik, nagrywania filmików. Wszystkiego, co wiąże się z prowadzeniem konta w social mediach. Początek wyjątkowych spotkań – z książką, autorem, innymi czytelnikami. Bookstagram stał się świadkiem zawarcia niejednej przyjaźni i doprowadził do spotkań w świecie realnym – w różnych miastach targach książki i nie tylko.

Zapowiedzi premier, recenzje (niekoniecznie) nowości, relacje ze spotkań autorskich, wywiady na żywo z pisarzami – to tylko część contentu, jaka czeka na nas na bookstagramie. Jak kreuje się książkową rzeczywistość na Instagramie?

Źródło: Instagram #bookstagrampl

Posty czy relacje – jak prezentować książki na Instagramie?

Zastanawiasz się, co jest popularniejsze – posty czy relacje? Wszystko zależy od konta, osobowości jego właściciela, a także od rodzaju współprac z wydawnictwami, które przybliżymy w kolejnym tekście. Teraz skupmy się na postach i relacjach.

Użytkownicy dodają fotografie przeczytanych publikacji (lub tych, po które planują sięgnąć) wraz z recenzją, opisem wydawcy czy krótką notką dotyczącą autora. Limit znaków (obecnie 2200, w tym 30 hasztagów) to żadna przeszkoda. Od czego są komentarze, do których można odesłać we właściwym opisie? 😉 To tylko jedna z metod dzielenia dłuższego tekstu. Posiadacze bloga lub strony internetowej mogą pod zdjęciem zostawić kilka zdań wprowadzenia czy też najciekawszy fragment recenzji, a po więcej odesłać followersa pod konkretny adres WWW.

Dużym zainteresowaniem książkoholików cieszą się InstaStories. Co ciekawe, poświęcone są nie tylko zagadnieniom związanym z literaturą. Budując relacje z obserwatorami, wielu bookstagramerów decyduje się na dzielenie się swoją codziennością: piciem porannej kawy, soacerami, zakupami czy zabawą z dziećmi.

Presety czy #nofilter – co lubi bookstagram?

Zdjęcia to najważniejsza część profilu na Instagramie. Obecnie algorytm zwraca uwagę na fotografie, które nie podlegały zbyt dużej obróbce. Ciężko jednak wśród bookstagramowych fotek znaleźć #nofilter. Presety czy opcje dostępne bezpośrednio w aplikacji Instagrama kuszą książkoholików.

Co ze spójnością? Tu zdania się podzielone. Jedni lubią patrzeć na zdjęcia utrzymane w takiej samej kolorystyce na identycznym tle, przy zmieniających się dodatkach i oczywiście książkach lub innych literackich atrybutach (np. zakładkach). Inni stawiają na różnorodność – książkowe, i nie tylko – wariacje. Różne miejsca, różne kolory, nic stałego  poza wybranym filtrem, który spaja feed i często staje się znakiem rozpoznawczym Instagramera.

Nadajemy na żywo – recenzje w formie filmiku, wywiady z autorami

Promocja książki w social mediach, a konkretnie na instagramie, to nie tylko zdjęcia czy krótkie relacje. To także dłuższe filmiki publikowane w IGTV czy też transmisje na żywo. Te ostatnie często mają formę wywiadu z konkretnym autorem lub innymi bookstagramowiczami lub po prostu blogerami. To ciekawy sposób na wzajemną promocję kont i polecanie wartościowych treści.

Czy bookstagram to tylko książki?

Nie! Budując relacje z obserwatorami, warto pokazać nieco więcej ze swojej codzienności lub po prostu siebie. Followersi są ciekawi, kto tworzy konto – robi piękne zdjęcia, pisze przykuwające uwagę opisy i recenzuje interesujące książki. Nie samymi książkami człowiek przecież żyje 😉